Press enter to see results or esc to cancel.

3 listopada politycy znów będą się spierać w sprawie polowań, a obywatel nadal będzie jeździł z papierem do urzędu by zakazać polowań. Czas na zmiany!

Za miesiąc przypada dzień św. Huberta. Jak co roku powróci wtedy temat polowań. Jedni politycy będą bronić tradycji łowieckiej, inni będą mówić o bezpieczeństwie, prawach właścicieli nieruchomości oraz wypadkach podczas polowań. Debata publiczna i media społecznościowe ponownie podzielą się na dwa obozy. Tymczasem niewiele mówi się o problemie, który nie jest ani lewicowy, ani prawicowy. Chodzi o zwykłego obywatela, który chce skorzystać z prawa już przyznanego mu przez ustawę.

Zgodnie z art. 27b Prawa łowieckiegowłaściciel nieruchomości może złożyć oświadczenie o zakazie wykonywania polowania na swojej nieruchomości. Prawo więc istnieje. Problemem pozostaje sposób, w jaki obywatel może z niego skorzystać. W 2026 roku możemy przez internet rozliczyć PIT, odebrać e-receptę, korzystać z aplikacji mObywatel, podpisu kwalifikowanego i e-Doręczeń. Państwo wykonało w ostatnich latach ogromny krok naprzód w cyfryzacji usług publicznych. Jako obywatel bardzo to doceniam.

Skoro państwo potrafiło już przenieść do mObywatela patent strzelecki, licencję zawodniczą czy uprawnienia prowadzącego strzelanie, trudno zrozumieć, dlaczego zatem właściciel działki nadal nie może złożyć elektronicznego oświadczenia z art. 27b Prawa łowieckiego. Skoro cyfryzacja sprawdziła się w środowisku strzeleckim, tym bardziej powinna objąć zwykłe prawa właścicieli nieruchomości. Jednocześnie osoba, która chce skorzystać z uprawnienia przewidzianego w Prawie łowieckim, w praktyce nadal często musi osobiście pojawić się w starostwie i złożyć papierowe oświadczenie. Według mnie to po prostu nie ma sensu.

Co ważne to Polacy mają tysiące nieruchomości położonych w różnych częściach kraju. Wiele z nich odziedziczyli po rodzicach lub dziadkach. Ktoś może mieszkać w Warszawie, a być właścicielem lub współwłaścicielem działki na Mazurach, Podlasiu albo w Bieszczadach. Część właścicieli mieszka na stałe poza granicami Polski.

Nie wiem czy wiecie ale by złożyć jedno oświadczenie, obywatel musi niekiedy wziąć dzień urlopu, przejechać setki kilometrów i osobiście załatwić formalność, którą w 2026 roku można byłoby wykonać w kilka minut za pomocą e-Doręczeń lub podpisu kwalifikowanego.

Jeszcze trudniejsza sytuacja dotyczy nieruchomości należących do kilku współwłaścicieli oraz objętych wspólnością majątkową małżeńską. Zdarza się, że starostwa oczekują osobistego stawiennictwa obojga małżonków. Dla osób pracujących zawodowo oznacza to konieczność zorganizowania wolnego dnia dla dwóch osób tylko po to, aby złożyć jedno oświadczenie dotyczące własnej nieruchomości.

Co ważne, nie piszę tego jako przeciwnik myślistwa, broni czy sportu strzeleckiego. Chociaż niektórzy mówią, że strzelcy nie zawsze popierają myślistwo. Tak czy siak chodzę na strzelnicę i uważam, że w obecnej sytuacji bezpieczeństwa Europy odpowiedzialne rozwijanie kompetencji strzeleckich obywateli ma znaczenie. Nie chodzi mi również o ograniczenie prawa do polowania. Chodzi mi zatem wyłącznie o cyfryzację istniejącej procedury. Nie chcę zatem likwidację papieru i też nie o odbieranie komukolwiek praw. Nie chodzi też o kolejną ideologiczną wojnę. Chodzi po prostu o zwykły wybór.

Kto chce złożyć oświadczenie na papierze, powinien nadal mieć taką możliwość. Kto chce zrobić to elektronicznie, powinien móc skorzystać z e-Doręczeń lub odpowiedniego systemu teleinformatycznego administracji publicznej.

Dlatego z zainteresowaniem dowiedziałem się, że w Sejmie prowadzony jest proces dotyczący obywatelskiego projektu nowelizacji Prawa łowieckiego. Projekt przewiduje między innymi możliwość składania oświadczeń z art. 27b w postaci elektronicznej, na adres do doręczeń elektronicznych lub za pośrednictwem konta w systemie teleinformatycznym właściwego organu administracji publicznej. To dokładnie taka zmiana, która nie powinna nas dzielić.

Niezależnie od poglądów na łowiectwo trudno znaleźć przekonujący argument przeciwko temu, aby obywatel mógł załatwić prostą sprawę urzędową szybciej, taniej i wygodniej. Cyfrowa forma oświadczenia nie pozbawia nikogo możliwości korzystania z papieru. Daje jedynie dodatkową możliwość osobom, które chcą i potrafią załatwić sprawę przez internet.

Dlatego zachęcam wszystkich, bez względu na poglądy polityczne i stosunek do polowań, do zapoznania się z obywatelskim projektem oraz udziału w konsultacjach na stronie Sejmu do 18 października 2026. Zbyt często narzekamy, że politycy nie słuchają obywateli. Tym razem każdy obywatel ma możliwość zabrania głosu i stania się aktywnym uczestnikiem procesu stanowienia prawa.

Piotr Mieczkowski

Helping innovation & digital to grow. TMT expert & advisor.

https://tmt.expert