Batalia o nasze wiadomości. Jak Google zmonopolizował standard RCS i dlaczego polscy operatorzy bili na alarm
Inspiracją do pochylenia się nad tematem przyszłości wiadomości tekstowych jest niedawny wpis w mediach społecznościowych autorstwa wiceministra cyfryzacji, Michała Gramatyki (link 1, link 2). Zwrócił on uwagę na niezrozumiały brak obsługi standardu RCS w systemie iOS w Polsce, mimo że funkcja ta z powodzeniem działa już m. in. w Niemczech czy Czechach. Wiceminister przypomniał, że RCS to otwarty, międzyplatformowy i neutralny technologicznie standard wypracowany przez organizację GSMA (zrzesza operatorów komórkowych), który oferuje nowoczesne funkcje przypominające niebieskie dymki z urządzeń Apple, ale bez zamykania użytkowników w jednym ekosystemie. W związku z tym skierował pismo do wielkiej czwórki polskich operatorów, apelując o szybkie wdrożenie odpowiednich rozwiązań, zanim iMessage oprze swoją kompatybilność z RCS wyłącznie na usłudze dostarczanej przez Google. Sytuacja ta stanowi jednak zaledwie wierzchołek góry lodowej szerszego problemu.
W Polsce wyłonił się bowiem poważny spór na rynku telekomunikacyjnym związany z wdrażaniem standardu RCS. Oś konfliktu polega na istnieniu dwóch odmiennych modeli świadczenia tej usługi: operatorskiego oraz realizowanego przez dostawców typu OTT (Over-The-Top), takich jak firma Google. W modelu operatorskim to dostawca usług telekomunikacyjnych oferuje klientowi zaawansowane wiadomości RCS. Wiąże się to z koniecznością realizacji wielu kosztownych obowiązków regulacyjnych, takich jak wspieranie bezpieczeństwa i porządku publicznego, retencja danych, weryfikacja tożsamości abonentów czy zapewnienie dostępu służbom państwowym. Jednocześnie model ten zapewnia pełną interoperacyjność, umożliwiając swobodną komunikację z abonentami różnych sieci. Z kolei w modelu OTT usługa świadczona jest przez podmioty zagraniczne poprzez natywnie zainstalowaną w telefonie aplikację, co pozwala im uniknąć większości rygorystycznych obowiązków prawnych nałożonych na tradycyjnych operatorów.
W dniu 23 kwietnia 2020 roku Google uruchomiło w Polsce własną usługę RCS dla użytkowników systemu Android, co zapoczątkowało proces marginalizacji tradycyjnego ruchu SMS i MMS u operatorów. Wysyłanie i odbieranie tych wiadomości odbywa się za pośrednictwem domyślnej aplikacji „Wiadomości” (Android Messages). Kiedy klient akceptuje warunki korzystania z nowych funkcji, jego korespondencja domyślnie zmienia format na RCS i przestaje przechodzić przez infrastrukturę operatora telekomunikacyjnego, trafiając bezpośrednio na platformy Google. Dla przeciętnego abonenta zmiana ta jest wizualnie niedostrzegalna – wiadomości z obu źródeł wyświetlają się w ten sam sposób, przez co użytkownik nie wie, czy dostarczył mu ją operator, czy zewnętrzna firma. Skutkuje to sytuacją, w której im więcej osób aktywuje usługę amerykańskiego giganta, tym mniejszy ruch przechodzi przez sieci polskich telekomów. Google tą usługę sprytnie aktywował prawie wszystkim klientom Android podsuwając sprytne pop-upy które nie tłumaczyły całej zawiłości sprawy. W ten sposób Google zmigrował ruch SMS/MMS w Polsce do własnej komunikacji RCS zabierając ruch operatorom.

Istota problemu polega na polityce dostawcy systemu Android w zarządzaniu dostępem do własnej aplikacji natywnej. Zgodnie z wytycznymi organizacji GSMA, aplikacja wiadomości powinna w pierwszej kolejności pozwalać abonentowi na korzystanie z usługi RCS oferowanej przez jego macierzystego operatora, a dopiero w przypadku jej braku przełączać się na rozwiązania OTT. Tymczasem program Google Android Messages blokuje taką możliwość, sztucznie przekierowując wszystkich użytkowników prosto do ekosystemu Google. Dominacja tego podmiotu jest tak duża, że nawet konkurencyjni producenci smartfonów, decydują się na rezygnację ze swoich autorskich aplikacji wiadomości na rzecz programu od Google. W ten sposób polscy operatorzy, mimo wypracowania standardów interoperacyjności i rozliczeń są pozbawiani klientów i technicznej możliwości wdrażania własnych ofert RCS.
Z powodu zablokowania kanałów dotarcia do klientów, operatorzy w 2020/2021 apelowali o pilną interwencję administracji państwowej i zmianę rozporządzenia Ministra Cyfryzacji. Celem miało być wprowadzenie przepisów nakazujących, aby urządzenia końcowe i ich oprogramowanie dawały priorytet technologii RCS dostarczanej bezpośrednio przez właściwego operatora sieci komórkowej na zasadzie pierwszego wyboru. Branża ostrzegała ówczesny rząd, że brak szybkich działań legislacyjnych doprowadzi do całkowitej utraty przez operatorów rynku obsługi wiadomości, co w przyszłości może stać się groźnym precedensem wykorzystanym do przejęcia usług głosowych. Dodatkowo państwo polskie zostanie pozbawione wpływu prawno-regulacyjnego na przebieg komunikacji elektronicznej pomiędzy obywatelami.
No i jaki jest finał? Stawiam na to, że 70% RCS to już Google lub więcej.
PS. Rozporządzenie, którego w końcu nie przyjęto w 2023 za czasów poprzedniego rządu: Rozporządzenie Ministra Cyfryzacji w sprawie wprowadzenia do stosowania standardu GSMA w stosunku do Rich Communication Services (RCS).
https://legislacja.rcl.gov.pl/projekt/12372163/katalog/12971839#12971839
Comments
Leave a Comment