Press enter to see results or esc to cancel.

Francja pokazuje, że suwerenność AI nie musi oznaczać upaństwowienia

Gdy w Europie rozmawia się o suwerenności technologicznej, dyskusja często sprowadza się do prostego wyboru: albo państwo buduje wszystko samo, albo uzależnia się od zagranicznych dostawców. Francja pokazuje, że istnieje trzecia droga i bazuje ona na PPP czyli partnerstwie publiczno prywatnym.

Projekt L’Assistant, rozwijany w ramach programu Notre IA, jest przykładem świadomie zaprojektowanego partnerstwa publiczno-prywatnego (PPP). Państwo zachowuje pełną kontrolę nad strategią, bezpieczeństwem i kierunkiem rozwoju, natomiast krajowe firmy dostarczają technologię i infrastrukturę.

Projekt powstaje we współpracy administracji i prywatnych firm technologicznych. Państwo odpowiada za strategię i wymagania, natomiast partnerzy dostarczają kompetencje, modele AI oraz infrastrukturę. Zatem Francja nie zdecydowała się ani na outsourcing, ani na zakup gotowego rozwiązania czy tworzenie własnego w ramach zasobów IT administracji. Wybrano model wspólnego projektowania i rozwijania systemu przez administrację oraz krajowych partnerów technologicznych.

Państwo pozostaje architektem

Za projekt odpowiada DINUM – międzyresortowa dyrekcja cyfrowa francuskiego rządu. Administracja definiuje wymagania, odpowiada też za bezpieczeństwo, suwerenność technologiczną i wdrożenie rozwiązania w całym sektorze publicznym. Rolą państwa nie jest jednak samodzielne rozwijanie modeli językowych bo do tego zaproszono najlepszych krajowych partnerów.

Prywatny sektor dostarcza kompetencje

Model AI rozwija Mistral AI – jedna z najbardziej innowacyjnych francuskich firm zajmujących się generatywną sztuczną inteligencją. Zamiast sprzedawać administracji gotowy produkt, współtworzy rozwiązanie skrojone pod potrzeby państwa. Infrastrukturę zapewnia z kolei firma Outscale, francuski dostawca chmury z certyfikatem SecNumCloud, który gwarantuje najwyższy standard bezpieczeństwa dla systemów publicznych. Dzięki temu postawienie na krajowy sektor prywatny nie wymagało ustępstw w kwestii kontroli nad danymi ani bezpieczeństwa.

Rozwiązanie projektowane dla administracji

Francuzi nie stawiają na uniwersalnego chatbota, lecz budują platformę skrojoną bezpośrednio pod potrzeby administracji publicznej. Co kluczowe, jej architektura nie jest przywiązana do jednego modelu językowego, co pozwoli w przyszłości na jego łatwą wymianę bez konieczności przebudowy całego systemu. Platforma jest przy tym stale rozwijana o nowe funkcjonalności, w tym technologię RAG, wyspecjalizowanych agentów AI oraz narzędzia wspierające codzienne zadania urzędników.

Najpierw dowody, potem skala

Wdrożenie rozpoczęto od dziesięciomiesięcznego pilotażu obejmującego około 10 tys. pracowników z kilku ministerstw. Dopiero po niezależnej ewaluacji przeprowadzonej przez konsorcjum naukowe (Inria/LaborIA, INSA Rennes, CNRS oraz DITP) podjęto decyzję o rozszerzeniu projektu. Od czerwca 2026 r. rozwiązanie jest stopniowo udostępniane około milionowi pracowników administracji państwowej.

Francja i Polska – dwa różne podejścia do budowania suwerenności

Właśnie w tym miejscu najwyraźniej widać różnicę w podejściu obu państw. W Polsce rozwijane są projekty takie jak państwowy PLLUM czy Bielik – rozwijany niezależnie przez sektor prywatny, stawiając przede wszystkim w projektach egov na rozwiązania tworzone i utrzymywane przez sektor publiczny. Francja obrała inną drogę: państwo zachowuje pełną kontrolę nad strategią oraz zasadami działania systemu, ale świadomie wykorzystuje potencjał rodzimych firm technologicznych. Model AI dostarcza Mistral, za infrastrukturę odpowiada Outscale, a całe rozwiązanie powstaje w ścisłej współpracy z administracją. Pozwala to budować synergię między sektor prywatnym oraz publicznym i skaluje rodzime rozwiązania. Odmiennie też wygląda też kwestia weryfikacji efektów. We Francji ewaluację powierzono niezależnym instytucjom naukowym, podczas gdy w Polsce dominują wewnętrzne mechanizmy rządowe.

Nie chodzi o prywatyzację, a partnerstwo.

Francuski przykład pokazuje, że suwerenność technologiczna nie wymaga budowania każdego elementu własnymi siłami. Państwo może zachować pełną kontrolę nad bezpieczeństwem, architekturą oraz kierunkiem rozwoju, czerpiąc jednocześnie z wiedzy i doświadczenia rodzimych liderów technologicznych. Nie chodzi o wybór między sektorem publicznym a biznesem, lecz o wybór między zamkniętym modelem opartym wyłącznie na administracji a partnerstwem, w którym każda ze stron odpowiada za obszar, w jakim specjalizuje się najlepiej. Właśnie na tym polega najcenniejsza lekcja płynąca z francuskich doświadczeń.

Piotr Mieczkowski

Helping innovation & digital to grow. TMT expert & advisor.

https://tmt.expert