Press enter to see results or esc to cancel.

Huawei – większe przychody, mniejsza wydajność i rosnący problem Chin z mocami dla AI

Mimo że Huawei spodziewa się w tym roku imponującego, 60-procentowego wzrostu przychodów z chipów AI, rzeczywistość technologiczna pod maską wygląda znacznie mniej różowo. Nowe układy chińskiego giganta generują tak mało „tokenów na dolara”, że całkowita moc obliczeniowa, którą dostarczą, będzie stanowiła jedynie ułamek potrzeb chińskiego rynku.

Technologiczny krok w tył?

Według raportów Financial Times, przychody Huawei z chipów AI mają wzrosnąć do 12,5 mld dolarów w 2026 roku. Głównym motorem tego wzrostu ma być premiera najnowszego układu – Ascend 950PR.

Problem w tym, że Ascend 950PR to rzadki przypadek w świecie półprzewodników – jest mniej wydajny niż jego poprzednik (Ascend 910C). Dane ujawnione przez Huawei wskazują, że nowy model oferuje około 2,0 PetaFLOPs (FP4), podczas gdy starszy model wyciągał 2,4 PetaFLOPs. Przyczyną tego regresu jest prawdopodobnie przejście na proces 7 nm firmy SMIC (z wykorzystaniem wielokrotnego naświetlania), podczas gdy poprzednie partie 910C były produkowane przez TSMC i pozyskiwane przez firmy-słupy.

Huawei vs. Nvidia – matematyka nie kłamie

Zderzenie z liderem rynku, Nvidią, pokazuje skalę problemu:

  • Nvidia B300 generuje 30 PetaFLOPs na chip.

  • Vera Rubin (następca) ma generować 50 PetaFLOPs.

Aby uzyskać taką samą moc obliczeniową, jaką oferuje jeden chip B300, centrum danych musiałoby kupić aż 15 układów Ascend 950PR. W przypadku nadchodzącej architektury Vera Rubin, ta liczba rośnie do 25 układów.

Nawet jeśli przyjmiemy optymistyczne założenie, że chip Huawei jest o 3/4 tańszy od Nvidii (kosztuje 1/4 ceny), to uzyskanie ekwiwalentnej mocy obliczeniowej wciąż kosztuje od 3,8 do 6,3 raza więcej. Do tego dochodzą koszty operacyjne – więcej zajętego miejsca w serwerowni oraz ogromne zużycie energii wynikające z mniej efektywnego procesu technologicznego 7 nm.

Kropla w morzu potrzeb

Skala finansowa również nie pozostawia złudzeń. 12,5 mld dolarów przychodu Huawei blaknie przy ponad 300 mld dolarów, które Nvidia ma zarobić na chipach do centrów danych w tym roku. Po skorygowaniu tych kwot o różnicę w wydajności okazuje się, że w ujęciu realnej produkcji mocy obliczeniowej, Huawei dostarczy zaledwie około 1% tego, co zaoferuje Nvidia.

Chiny na obliczeniowym głodzie

Dla chińskich firm AI największym hamulcem pozostaje brak mocy obliczeniowej. Huawei, będąc liderem lokalnego rynku, nie jest w stanie zasypać tej luki. To sprawia, że Chiny pozostają uzależnione od importu mocy z zagranicznych centrów danych, które nie podlegają obecnie restrykcjom eksportowym.

Sytuacja ta może jednak wkrótce ulec zmianie. Przewiduje się, że amerykański Departament Handlu weźmie pod lupę tę „furtkę” importową przy okazji aktualizacji przepisów w trzecim lub czwartym kwartale tego roku.

Wnioski? Choć chińskie firmy będą kupować układy Huawei z konieczności (do wdrożeń lokalnych), mało prawdopodobne jest, by znalazły one nabywców poza Chinami. Przewaga technologiczna USA pozostaje na ten moment niezagrożona, a ewentualne straty Nvidii czy AMD na rynku chińskim zostaną z nawiązką odrobione na rynkach światowych.

Piotr Mieczkowski

Helping innovation & digital to grow. TMT expert & advisor.

https://tmt.expert