Pieniądze to nie wszystko. Zderzenie boomu AI z rzeczywistością.
Największe firmy technologiczne mogą mieć problem z wydaniem pieniędzy na centra danych. Tylko cztery firmy – Amazon, Microsoft, Alphabet i Meta – planują wydać w 2026 roku około 630 miliardów dolarów na centra danych i chipy, co stanowi ponad czterokrotność wydatków z 2023 roku. Gdy dodamy kolejnych liderów chmury do 11 to łączna kwota inwestycji rośnie do 811 miliardów dolarów. Posiadają oni obecnie około 600 obiektów na całym świecie, a kolejne 544 jest w fazie planowania lub budowy. Jednak realizacja tych planów może okazać się niemożliwa do zrealizowania.
Nowoczesne centrum danych o mocy 100 megawatów kosztuje ponad 4 miliardy dolarów, z czego około 70% pochłaniają serwery i GPUs. Wąskim gardłem w tej rewolucji nie są jednak same półprzewodniki, ale niewydolna infrastruktura fizyczna i paraliż łańcucha dostaw, który nie nadąża za cyklem życia branży technologicznej. Czas oczekiwania na kluczowe transformatory od głównych dostawców w Europie wynosi obecnie aż 100 tygodni, podczas gdy na dostawę generatorów w Stanach Zjednoczonych trzeba czekać około 50 tygodni. Przekłada się to na harmonogram realizacji projektów. W ubiegłym roku blisko 60% projektów centrów danych zanotowało opóźnienia przekraczające trzy miesiące. Statystyki pokazują, że aż 88% inwestycji napotyka na problemy już na tak podstawowym etapie jak wylewanie betonowych fundamentów, a kolejne 78% notuje opóźnienia podczas instalacji systemów chłodzenia i alarmów przeciwpożarowych.
Sytuację pogarszają ogromne braki w dostępie do energii elektrycznej. Uzyskanie przyłącza do sieci w głównych węzłach technologicznych, takich jak Londyn, może potrwać nawet 10 lat. Firmy próbują omijać ten problem, budując własne, wyizolowane centra danych zasilane na miejscu turbinami gazowymi, co dotyczy już około jednej trzeciej budowanych w USA obiektów. Niestety, ten plan awaryjny szybko stworzył kolejne zatory bo odpowiednie turbiny gazowe są obecnie całkowicie wyprzedane aż do 2029 roku. Dodatkowo szybkie tempo innowacji, jak wprowadzanie na rynek nowych generacji chipów wydzielających ekstremalne ilości ciepła, wymusza kosztowne porzucenie tradycyjnego chłodzenia powietrzem na rzecz skomplikowanych systemów chłodzenia cieczą, co wiąże się z koniecznością przebudowy infrastruktury hydraulicznej.
To zderzenie z barierami fizycznymi ma bezpośrednie i bolesne przełożenie na finanse firm. Koszty budowy lawinowo rosną – centrum danych pierwotnie budżetowane na 1 miliard dolarów z łatwością zdrożeje na etapie realizacji do 1,3 miliarda dolarów lub więcej. Jeśli firma kupi zaawansowane chipy AI za miliardy, ale z powodu braku transformatorów nie będzie w stanie ich zasilić, sprzęt ten stanie się zamrożonym kapitałem który nie pracuje. Zamiast zarabiać, będzie błyskawicznie tracił na wartości w magazynach. W efekcie analitycy prognozują drastyczny spadek zwrotu z zainwestowanego kapitału. Dla Alphabet wskaźnik ten ma spaść z 51% w zeszłym roku do około 36% w 2030 roku, a w przypadku Microsoftu prognozowany jest zjazd z 95% w roku 2020 do zaledwie 36% pod koniec tej dekady.

Więcej w materiale Reuters.
Comments
Leave a Comment