Polski startup potrzebuje nie tylko kapitału – mój głos w mamstartup.pl
Otwarty apel Borysa Musielaka o potrzebie wsparcia fundacji Startup Poland wywołał dyskusję o kondycji polskiego rynku innowacji. Czy polski ekosystem technologiczny dorósł do budowania trwałych, reprezentatywnych instytucji otoczenia biznesu i powszechnego samorządu gospodarczego?
Przez ostatnią dekadę polski sektor startupowy i deep techowy rozwinął się dynamicznie dzięki wsparciu PFR, funduszy VC, środków unijnych czy kapitału prywatnego. Powstał jednak paradoks, że im większy staje się ekosystem, tym trudniej sfinansować organizacje, które dbają o jego wspólny interes. Mamy tu do czynienia z klasycznym problem dobra wspólnego bo niemal każdy oczekuje silnego rzecznictwa i ochrony interesów branży, lecz niewielu chce współfinansować instytucje, które tę pracę wykonują.
Dlaczego tak się dzieje? Jest szereg powodów do których zaliczam:
-
wyzwania kulturowe – w Polsce wskaźnik zrzeszania się przedsiębiorców w organizacjach gospodarczych wynosi zaledwie około 1-2 proc., co stanowi jeden z najniższych wyników w Europie.
-
model działania państwa – administracja publiczna i jej agendy często tworzą własne struktury urzędnicze lub konkurują usługowo z rynkiem, zamiast wypracować trwały mechanizm zasilania reprezentatywnego samorządu gospodarczego i niezależnych think-tanków.
-
model grantowy – funkcjonowanie od projektu do projektu uniemożliwia wieloletnie planowanie, zatrudnianie najlepszych ekspertów i prowadzenie stabilnego dialogu z legislatorem.
Inne kraje pokazują, że dojrzałe ekosystemy działają inaczej. Na Litwie branża współfinansuje inicjatywę Unicorns Lithuania. W Estonii państwo pełni rolę fundatora, zamówienia na animację rynku kierując do fundacji i organizacji branżowych. Z kolei w wielu krajach Unii Europejskiej (np. w Niemczech, Francji czy Austrii) obowiązuje powszechny samorząd gospodarczy, co zapewnia izbom stabilność i siłę przebicia w relacjach z administracją oraz instytucjami w Brukseli.
Odpowiedzią na polskie wyzwania może być projekt przygotowany w ramach inicjatywy SprawdzaMY, zakładający nowelizację ustawy o izbach gospodarczych z 1989 r. Propozycja ta opiera się na konkurencji między izbami oraz ulgach podatkowych dla przedsiębiorców opłacających składki, przy jednoczesnym zwolnieniu z opłat dla najmłodszych firm. Dojrzałość ekosystemu nie mierzy się wyłącznie liczbą startupów czy wysokością rund finansowych. Mierzy się ją również zdolnością przedsiębiorców do budowania i współfinansowania trwałych instytucji, które dbają o lepsze warunki prowadzenia biznesu dla wszystkich.
Więcej dowiecie się z mojego artykułu na mamstartup.pl
Comments
Leave a Comment